Dziennik niecodziennik 2017


W ciągłym pisaniu

„dziennik niecodziennik” jak sama nazwa wskazuje posłuży do opisywania życia doczesnego. Trochę słońca, trochę deszczu, trochę śmiechu, trochę łez.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Na początek roku dla rozruchu, coś co ja stosuje i jest OK

 

Jeżeli ktoś jest zainteresowany o co i jak to może pytać. Wytłumaczę jak przygotować i brać.

 

 

.

.

.

.

Nawet nie zauważyłem kiedy moja córa wniosła wirusa ze szkoły do domu 🙁

Finał ???

Życie mi się jeszcze bardziej spowolniło 🙁

.

.

.

.

Dzisiaj w nocy przekonałem się na własnej skórze jak może być kiedy przestane chodzić i będę musiał liczyć na żonę lub dzieci lub nie daj Boże obcą osobę 🙁

Dzięki Bogu to nie grypa a tylko bardzo wredny wirus który spowodował zupełny brak siły. Noc wycięta z życiorysu a do kibelka w nocy pomagała mi dojść żona. Następna noc przede mną. Teraz już wiem co czuje człowiek w takiej sytuacji a Ty ????? Obyście nie musieli tego doświadczać.

.

.

.

.

Przeczytajcie uważnie i wbijcie to sobie do głowy raz na zawsze.

 

 

 

.

.

.

.

Stało się 😉

Po tylu miesiącach udało się sprzedać mieszkanko. Niestety razem z tą dobrą wiadomością idzie w parze zła. Musieliśmy się wymeldować i jednocześnie staliśmy się bezdomnymi 🙁

Teraz następny etap w naszym życiu, szukać, zadłużyć się po uszy i mieszkać w nowym mam nadzieję lepszym miejscu. Wiele problemów – trzymajcie kciuki. Kto może niech pomorze bo jest nie halo z finansami.

Będę w miarę na bieżąco pisał co i jak.

.

.

.

.

.

.

Jedno krótkie zdanko – szpital Radom

.

.

.

.

.

.

.

Wyjazd radomski zakończony. Stuknęło w dwa dni 1000 km.

Wielkie podziękowania moim przyjacielom z Radomia, wiem wiem powtarzam się. Teraz chwila oddechu i dalsze działania w kierunku bytu i mieszkania. Czas zakończyć bezdomność chociaż jeszcze jakiś czas pewnie to potrwa.

Wszystkim kobietom wszystkiego najjjjjjjjjjjjjjjjjjjj 🙂

.

.

.

.

Dlatego stawiam sobie bańki nawet jak nie jestem przeziębiony

 

 

.

.

.

.

.

Na koniec miesiąca uspokajam tych którzy tak bardzo się mną „po cichu” interesują. Ale nie tylko tych 😉

Żyję, łażę i cały czas kombinuję jak wyjść z bezdomności, czekając na swój własny kąt. Ale już nie w malborku huraaaaaaaaaa.

Jak na razie postanowiłem przetestować olejek bo niektórzy chorzy bardzo sobie to chwalą. Piszę niektórzy bo niestety nie jest tani 🙁

Choroba ewalułuje jak cała medycyna niekonwencjonalna. Coś się zmienia, coś wchodzi nowego, ludzie dzielą się doświadczeniami.

Co prawda miałem już do czynienia z podobnym specyfikiem a jego aplikowanie opisałem tutaj >>>> klik

Teraz mam nową nadzieję na jakąkolwiek poprawę w chodzeniu i nadmiernym zmęczeniu.

Całą terapię olejem będę starał się opisywać jak powyżej. Jeżeli możesz pomóc to dziękuję bardzo. Miesięczna kuracja to około 500-600 zł.

.

.

.

.

.

.

W związku z moimi problemami logistycznymi inaczej mówiąc w wielkim skrócie – pozbyłem się mieszkania i na dzień dzisiejszy szukam wynajmu, oprócz tego jak pisałem stałem się bezdomny. Jak tylko dojdę do „równowagi mieszkaniowej” wznowię bloga na całości. Mam tylko nadzieję że uda mi się to przed totalnym pogorszeniem zdrowia.

Z drugiej strony chciałbym ponowić prośbę o pomoc w zakupie oleju który opisuje powyżej. Niestety nie mogę tego finansować z 1% ani z subkonta tylko z prywatnych pieniędzy których nie posiadam w takiej ilości. Każdy kto chciałby mi pomóc proszę pisać na [email protected]

Bardzo dziękuję za każdą pomoc

.

.

.

.

.

.

Nadszedł czas opuszczenia śmierdzącego, wiecznie zakorkowanego Malborka.

Wyjeżdżamy stąd zupełnie bez sentymentu. Szkoda mi jedynie samolotów latających nad głową 🙁
Jednak jakiś etap życia trzeba zamknąć.
Teraz są nowe wyzwania, znaleźć i wynająć mieszkanie, zmienić mojej córce szkołę, przeprowadzić się w nowe miejsce, spiąć i rozwiązać wszystkie problemy mieszkaniowe. Jest jeszcze wiele innych pojebanych problemów a choroba mi w tym w ogóle nie pomaga 🙁
Ale jakiś sens i cel w tym życiu trzeba mieć.

Żegnaj śmierdząca wsi malborska !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

 

.

.

.

.

Na początek kierunek zachód za Wisłę czyli Tczew 🙂 a konkretnie centrum. Za jakiś czas już na swoje i bliżej Gdańska. Na razie tsunami problemów i powoli zaczynam tego nie ogarniać. Dzięki że są jeszcze super ludzie którzy pomogą w trudnych chwilach.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Ostatni weekend w Malborku jako mieszkaniec. Od czwartku już będę tylko przyjezdnym lub turystą 😀

Żegnam odstojniki cukrownicze, smród, korki, mosty i rozwalone drogi.

.

.

.

.

.

.

.

.

Zalogowany w Tczewie

Niby parę kilometrów za Wisłą na zachód od świata smrodu a zupełnie co innego.

Jednak malbork to największa śmierdząca wieś w Polsce.

.

.

.

.

.

Z dniem dzisiejszym zamieszkałem w centrum Tczewa i w 100% przeprowadzony 🙂

Ostatnie 3 poprzednie dni to koszmar. Teraz odpoczynek do niedzieli.

Potem myślimy dalej 😉

.

.

.

.

.

No tak pliusy i minusy Tczewa 🙂 Więcej pliusów niż minusów 😉

Nima korkuf nima smrodu.

Sąsiedzi jak na razie nie okazują skurwysyństwa wobec nowych 🙂

Trochę kicha z miejscem parkingowym ale da się żyć. Najciekawsze że nie ma w pobliżu poczty 🙁 wszystko, włącznie z listami zmuszony jestem wysyłać kurierem. Żeby wysłać list trzeba zrobić 3km albo zawozić list samochodem. Osiedle zajebiście duże a poczty nima 🙁

Ale jak na razie jest OK i tu i tam 😉

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Prezydent skieruje ustawę do Trybunału a jak myślicie co zrobi Trybunał ???

 

.

.

.

.

.

Samochód ma cztery koła, zjebało się trzy a duda wymienił tylko dwa i chce dojechać na narty. Niestety nie da się. A podpisał właśnie to co najbardziej da po dupie zwykłym ludziom. Tym mykiem z vetem zrobił nas wszystkich w ……..ja.

.

.

.

.

.

Ponieważ odszedłem od FB w 99%, konto istnieje ale jest nieaktywne, chciałbym tutaj podziękować tym kilku osobom za pomoc. Dzięki którym mogłem zakupić pierwszą buteleczkę z olejem konopnym CBD, olej ten nie zawiera THC który jest w marihuanie. Ponieważ jest to drogi zakup w miesięcznym użytkowaniu, na razie dla próby pije kilka kropli dziennie z jednej buteleczki. Ci którzy to piją chwalą sobie efekty, problem że nie od razu ale poprawia się męczliwość i chodzenie.

.

.

.

.

Nie to żebym się żalił, 922 znajomych (niby „przyjaciół”) i 348 obserwujących na fejsbukowym śmietniku. I pomogły mi tylko 3 osoby. Wiem że wielu jest potrzebujących, dziękuję Wam za pomoc. Co prawda kupiłem jedną buteleczkę bo miesięczny koszt to ponad 1200 zł.
Olej zacząłem aplikować, może będzie lepiej, przynajmniej na tyle że nie skończę na wózku. Tylko boję się co dalej. Latając tak się nie bałem jak teraz.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Gdyby ktoś się znalazł po tej terapii i chciał się podzielić wynikami ze mną to proszę o kontakt.

Ponieważ ja już nie mam za wielkich szans bo dowiedziałem się za późno. Potem pewnie nie będzie mnie na to stać 🙁

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Comments are closed.