Dziennik codziennik 2016

W ciągłym pisaniu

„dziennik codziennik” jak sama nazwa wskazuje posłuży do opisywania życia doczesnego 🙂 🙂 🙂 Trochę słońca, trochę deszczu, trochę śmiechu, trochę łez.

 

dzindybry2016

.

.

styczen2016_

.

.

5styczen2016

.

.

Co to za k…………..wa dziki kraj. Ja pie…….le 🙁

Nic tu nie można załatwić, urzędnik gubi Twoje dokumenty i nic nie możesz mu zrobić, no ewentualnie pocałować go w dupę i przeprosić za zawracanie głowy w pracy. Rok w tym jebanym kraju zaczyna się po 10-tym stycznia, no przecież dupe urywa jak się na to patrzy. Stracisz albo kilka miesięcy albo kilka tysięcy. Jaja chowają się do środka.

Nieźle się zaczyna 🙁

.

.

13styczen2016

.

.

Pomiędzy moimi narzekaniami i innymi różnymi pierdołami które czasami opisuje chcę przedstawić kilka ćwiczeń po których na pewno będziecie czuć się lepiej i trochę pewniej. I ci którzy są esemkami i zdrowi również.

 

 

c11   c10   c8   c7

c9   c6   c4   c1

c5   c3   c2

Póki jeszcze trochę się ruszam robię to trochę nieudolnie ale idzie coraz lepiej 🙂

.

.

26styczen2016

.

.

Taka sytuacja na początek 2016 roku 🙁

.

.

2016-01-26_124327

Pomóc może skuteczny, hamujący chorobę lek i specjalistyczna rehabilitacja.

.

.

27styczen2016

.

.

.

                    Bądź czujny bo cywilizacja nie śpi

.

.

sminfo

.

.

_luty_2016

.

.

10luty2016

.

.

Tak mi wpadł w oczy artykuł i akurat z panem profesorem. Ten tak rozczulająco wypowiadający się profesor swego czasu pogonił mnie jak burą sukę. Byłem że tak powiem „poleconym” przez wysokiego oficera aby profesur mnie przyjął. Specjalnie jechałem z Malborka do Warszawy na wizytę z nastawieniem że mnie położy. Haha, za dwie godziny już wracałem do domu.
Jak to czytam to mi się niedobrze robi.

stepien

.

.

16luty2016

.

.

Jest coraz bardziej nerwowo i tak się zastanawiam jak to wszystko może się skończyć ??????????? 🙁

Może stanę się krytykiem modowym bo to chyba bardziej intraktywne zajęcie aniżeli bleblanie o sobie i chorobie.

Problemy zaczynają się piętrzyć a ja powoli przestaje ogarniać 🙁

.

.

26luty2016

.

.

Nie sądziłem że aż tak bardzo potrzebna mi będzie taka afirmacja do codziennego czytania.

Życie jest nieprzewidywalne a wsparcie na każdym kroku potrzebne.

glosssssss

.

.

Marzec_2016_

.

.

16marzec2016

.

.

Wczoraj chciałem i miałem zamiar napisać coś konstruktywnego bo wiele spraw przyszło mi na myśl. Ale od dzisiejszego rana trochę się zmieniło. Jak zauważyłem coraz mniej ludzi odwiedza mojego bloga 🙁 Fakt ostatnio nie piszę ale są konkretne przeszkody tej sytuacji a mianowicie obecna sytuacja polityczna i nie tylko. Nie chciałbym by mnie o coś pomówiono za jakieś nieprzyzwoite słowa 🙁 Bo tak się jakoś składa że choroba SM w obecnej sytuacji politycznej ma wiele wspólnego z obecną w naszym kraju parszywą polityką.

A tak ogólnie to znowu psuje się samochód, teraz doszła lodówka, boli mnie ręka i czekam na pewne wyjaśnienie pewnych lub raczej niepewnych rozwiązań mojej sytauacji w kwestii leczenia. Zapewniam Was że jeżeli się te sprawy wyjaśnią to napiszę o tym i na pewno wiele osób będzie zaskoczonych. To może być mała bombka atomowa 😉

Zapraszam do zaglądania bo to i dla chorych i dla zdrowych.

A przy okazji chciałbym się Wam przypomnieć o możliwości pomocy przekazując 1% podatku w rozliczaniu PIT-a. Wielu ludzi tego nie robi, mówiąc „eeeeeee tam parę groszy”, no tak ale jak nie przekażesz na pomoc to i tak nawet te parę groszy idą na polityków bo jest przekazywane to do skarbu państwa. A partie polityczne dostają wtedy właśnie dotacje które trwonią na lewo i prawo.

Wierzę w Was i Waszą pomoc.

Możesz pomóc w każdej chwili przekazując darowiznę wpłacając na moje subkonto numer 20114020170000420212063501 z dopiskiem Jacek Matysiak
Chciałbym nadmienić że owe subkonto bardzo mi pomaga ale ja prywatnie nie mam do niego dostępu i jest ono tylko potrzebne aby wspomóc mnie w rehabilitacji i leczenia.
Subkonto jest przy fundacji „Helpful Hand”, która bardzo mi pomaga.

.

.

19marzec2016

.

.

Nieodpowiedzialność ludzi mnie po prostu rozpierdala 🙁
Zarówno w życiu jak i na drodze. Wykształceni ąę prawie kupili od nas mieszkanie a po kilkunastu tygodniach ot tak zrezygnowali. My odmawiając ludziom sprzedaży (no bo przecież już było zamówione, dokumenty wzięte, notariusz załatwiany) wprowadzamy nieświadomie ludzi w błąd że już nieaktualne. A tu pierdut, dzwonią i jakby nigdy nic mówią że zmienili zdanie. NOŻ KURWA JEGO ……..itd.

W związku z tym propozycja sprzedaży dalej aktualna do odwołania

2016-03-19_135027

.

.

Kwiecien_2016_

.

.

5kwiecien20016

.

.

„””””””””””””Za dwa tygodnie””””””””””””” słowo klucz 🙂

Pamiętacie może taki film „Skarbonka” z Tomem Hanksem jak kupili dom i trzeba było zrobić w nim remont ?????

Tam fachowcy zaczęli remont a na pytanie „kiedy skończycie” ???? padała odpowiedź „za dwa tygodnie” 🙂

Po kilku miesiącach padało pytanie „kiedy koniec” ??? Odpowiedź „za dwa tygodnie” 🙂

W moim przypadku na pytanie kiedy ??? Odpowiedź ————– „za dwa tygodnie” hahahha , różnica tylko w tym że nie koniec a początek 🙂

Będzie się działo 🙂

.

.
17kwiecien2016.

.

Jak to mówią w „Yanosiku” – „dzieje się” chociaż przez pewne okresy czasu nie piszę ale „dzieje się” i to tak że czasami dostaje zadyszki z euforii a czasami z wkur……nia. No ale mam nadzieję że wszystko idzie ku dobremu zakończeniu i finalnie dobrze się skończy.

Tak na szybko —- domek wstępnie wybrany, przedwstępna umowa sprzedaży mieszkania-jest, dokumenty na kredyt w banku złożone 🙂 a teraz wyścig z czasem żeby było w odpowiednim czasie gdzie mieszkać i czym zapłacić pierwszą ratę. Jest dla kogo i dlaczego żyć.

.

.

28kwiecien2016

.

.

Nie macie pojęcia jak trudno się rozmawia ze zdrowym na temat SM lub odpowiadać i opowiadać na pytanie „jak się czujesz” ????

Jeżeli pytający usłyszą ode mnie lakoniczną odpowiedź to proszę się na mnie nie gniewać, bo tak naprawdę obojętnie co bym odpowiedział to i tak mnie nie zrozumieją.

.

.

maj_2016

.

.

5maj2016

.

.

Nasunął mi się genialny pomysł aby wyjść z impasu e/imigrantów.
Skoro unia ma płacić za każdego łba kilka tysięcy eurasów a gdybyśmy mięli odmówić i za to zapłacić po 270 tysięcy eurasów za łeb. Wiedząc przy tym że e/imigranty do Polski nie chcą tylko do niemiec. To co trzeba zrobić ??????????????

Przyjąć ich do polandu, wybudować im hot spoty i najlepiej gdzieś przy niemieckiej granicy. Postawić kierunkowskazy gdzie ciapate mają iść aby trafić do angeli i otworzyć bramę i granicę. Ciapate uciekną z polandu a unia i tak będzie musiała nam płacić hehehe 🙂 I nie ma tłumaczenia że oni muszą u nas być jakiś czas bo wtedy musielibyśmy ich więzić a jest to nielegalne. A nad nimi i tak nie będzie żadnej kontroli. Ciapatych nie ma a kasa jest 🙂

.

.

9maj2016

.

.

Radio Lublin wyemituje ponownie reportaż Pani Moniki Hemperek.

rl

Całkowity przypadek spowodował że zaraz po tym reportażu zaczynam moje „piszczenie o leczenie”. Zobaczycie jak jest traktowany człowiek przez MON jak już nie jest potrzebny i o co tak naprawdę się walczy w tej chorobie. Bo na pewno nie o to co jest pokazywane w kampanii. Zapraszam do czytania już niebawem.

.

.

17maj2016

.

.

Moi drodzy czytelnicy

Już niedługo jest kolejny Światowy Dzień SM. Jak wiecie od momentu kiedy zachorowałem bardzo starałem się wywalczyć leczenie dla siebie a przełożyło się cdn

.

.

.

25maj2016

.

.

W ŚWIATOWY DZIEŃ SM

cd………od kiedy zacząłem chorować i „skomleć” o pomoc, bo chyba każdy by tak się zachował gdyby dowiedział się o takiej czy innej chorobie i zaczął krzyczeć. Może to przypadek że zaczęło się o SM mówić nagminnie. Jeżeli faktycznie się do tego przyczyniłem to tym lepiej 😉
Ale w moim przypadku jest tak że pomogli mi fantastyczni ludzie, bo na żadną instytucję liczyć nie mogę typu NFZ lub MON bo to straaaaaasznie biedne organizacje i że tak powiem w dupie mają swoich ludzi, ale mnie to już nie dziwi. Zrozumiałem że to jest porządek życia.

 

Z dotychczasowej pomocy od przyjaciół i dobrych ludzi skorzystałem lekowo, rehabilitacyjnie i mogę powiedzieć że mam wielki dług wobec Was.

Mogłem nabyć lek, który wyciszał i wyhamowywał chorobę, mogłem się rehabilitować. Było dobre ale powoli się kończy, więc zwróciłem się do MON o pomoc w dofinansowaniu leku lub skierowanie mnie na program leczenia.

Jakiż byłem naiwny myśląc i wierząc że nowa władza ma inne podejście do takich sytuacji.

Pisałem maile i prośby do ministerstwa i departamentu zdrowia bo pomoc z zewnątrz już niestety się skończyła a fundusze niestety też.

Nadeszła odpowiedź i razem z nią nowa nadzieja, wielka nadzieja

pis1

Pomyślałem sobie, kurcze może jakoś da się wejść w program leczenia, tym bardziej że za kilka dni przyszło kolejne pismo

pis2

Zorganizowano konsultacje w szpitalu w Bydgoszczy. Stawiłem się na te konsultacje myśląc zupełnie inaczej niż MON i lekarz w Bydgoszczy. Pewnie się zastanawiacie dlaczego ??

Otóż ja jechałem na konsultacje z nadzieją że lekarz podejmie decyzję że moja sytuacja chorobowa nadaje się na pomoc w leczeniu o którą się staram i taką pomoc w leczeniu otrzymam od MON, ale…………MON myślał że lekarz po konsultacji podejmie decyzję o zakwalifikowaniu mnie do programu lekowego (którego notabene nie ma) a lekarz myślał że to MON chce mi pomóc i potrzebuje fachowej konsultacji. I tak lekarz wystawiając opinię przesłał ją do departamentu z nadzieją że mi pomogą a co zrobił departament zdrowia MON ???????

Wypiął się na mnie

Dzwoniąc na jakikolwiek numer podany w pismach – słyszę tylko hmmmmmmm i jąkanie się. Bo my to, bo my tamto. Umiesz liczyć licz na siebie bo nas to ty mało obchodzisz.

Doceniając ludzką i bezinteresowną pomoc, pomyślałem sobie że nie będę Was już nękał swoją tragedią, myślałem że MON mi pomoże w dofinansowaniu leku. Nie chcę aby mi finansowali lek w całości bo wiem że to niemożliwe ale pomoc w dofinansowaniu jest możliwa. Chociażby taka  że dofinansowanie następowało by na subkonto a nie na konto prywatne.

Wyszło na to że nie mają zamiaru mi pomóc a to co mnie „wyszarpali” to chyba tylko po to aby mnie do wszystkiego zniechęcić.

Jedne z ostatnich faktur jakie mogłem zapłacić poprzez subkonto. Tak, to jest kwota miesięczna

   pis3        pis4

Każdy kto chce mi pomóc w zbieraniu na lekarstwo i rehabilitacje może wpłacić na subkonto w PTSR dowolną kwotę z dopiskiem „Jacek Matysiak”.

Proszę Was o pomoc. Sam jak widzicie nie dam rady 🙁

rachplir

.

.

.

lipiec2016

.

.

19lipiec2016

.

.

Powoli wychodzę z zawieszenia ku uciesze wielu przemiłych osób 🙂

 

 

13669065_1569436116686436_8252081359723283517_n

.

.

31lipiec2016

.

.

Jest cisza, wiem, ale niedługo. Jak tylko reszta zdrowia pozwoli będzie wybuch 😉 obiecuje 🙂

.

.

13879355_1387617424599059_5301279176667187381_n

.

.

sierpien2016

.

.

4sierpnia2016

.

.

Ustawa o obrocie ziemią uderza we właścicieli działek rolnych. Banki nie chcą udzielać kredytów

Ustawa o obrocie ziemią, która weszła w życie 30 kwietnia, miała chronić polskie grunty rolne przed niekontrolowanym wykupem przez obcokrajowców, ale na razie uderza w prywatnych właścicieli takich działek i powoduje paraliż na rynku kredytów hipotecznych.

Wprowadzone przepisy spowodowały, że banki przestały udzielać kredytów hipotecznych pod działki rolne albo żądają zabezpieczenia w postaci innej nieruchomości. Co gorsza, w wielu przypadkach banki wstrzymają wydane już decyzje kredytowe.

To duży cios dla wszystkich, którzy niedawno zakupili działkę rolną z myślą o postawieniu domu – taki sposób obniżenia kosztów budowy był w ostatnich latach bardzo popularny. Wystarczyło, by gmina wydała warunki zabudowy lub przewidziano ją w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego.

Jak w opinii dla Finansów WP tłumaczy dr Łukasz Przyborowski, ekspert prawa bankowego kancelarii SPCG, obecnie banki są zmuszone do zachowania daleko idącej ostrożności co do kredytów, którym zabezpieczeniem są nieruchomości rolne. Radca prawny podaje trzy przyczyny tej sytuacji.

  1. Obniżenie wartości ziemi rolnej

– Większość ekspertów przypuszcza, że nowe regulacje przyczynią się w pewnej perspektywie czasowej do obniżenia wartości ziemi rolnej – tłumaczy dr Przyborowski. – Samo ograniczenie liczby transakcji oraz podmiotów uprawnionych do nabywania nieruchomości sprawia, że rynek ten stanie się dużo mniej płynny. W sposób oczywisty może to uderzać w interesy banków jako wierzycieli zabezpieczonych na nieruchomościach rolnych – wyjaśnia.

  1. Restrykcyjne zapisy ustawy

– Ustawa jest wyjątkowo restrykcyjna i ingeruje m.in. w proces prowadzenia przez banki egzekucji z nieruchomości rolnych – mówi Przyborowski. – Mówiąc w pewnym skrócie, trudniej będzie bankom przeprowadzić z powodzeniem egzekucję z nieruchomości rolnej, zaś procedura ta może być istotnie wydłużona – tłumaczy.

  1. Ograniczanie wysokości hipoteki na nieruchomościach rolnych

Jak wyjaśnia prawnik, wysokość hipoteki nie może przekraczać początkowej, czyli aktualnej w chwili ustanawiania hipoteki, wartości nieruchomości – bez względu na możliwy wzrost jej wartości na skutek np. odrolnienia czy też zabudowania. – Do jej ustanowienia wymagana jest formalnie sporządzona opinia rzeczoznawcy. Dotychczas pozostawione to było uznaniu banku, który często rezygnował z takiej formalnej wyceny – mówi dr Przyborowski.

W najgorszej sytuacji są ci właściciele działek rolnych, którzy nie są w stanie zaoferować bankowi innych zabezpieczeń oraz do inwestycji, które realizowane są na nieruchomościach rolnych. – Z pewnością obecna sytuacja jest także po części wynikiem pewnej atmosfery nieufności co do nieruchomości rolnych jako przedmiotu zabezpieczenia – zauważa ekspert.

Jak wyjaśnia Łukasz Przyborowski, kolejnym problemem jest konieczność wypracowania wewnętrznych procedur bankowych dotyczących np. kwalifikacji nieruchomości jako ziemi rolnej, wyceny jej wartości itp. – Myślę jednak, że skala takiej reakcji, zakładając brak krachu na rynku nieruchomości rolnych, będzie słabła wraz z nabywaniem przez banki i innych uczestników rynku doświadczenia z przepisami nowych regulacji. Banki zapewne z czasem nauczą się żyć w nowym otoczeniu regulacyjnym – ocenia.

Co może zrobić właściciel działki rolnej?

Prawnik radzi tym klientom banków, którzy znaleźli się w grupie podwyższonego ryzyka na skutek zmiany regulacji prawnych, by jak najszybciej postarali się o odrolnienie posiadanych przez siebie nieruchomości. Najlepiej przez dokonanie zmiany przeznaczenia w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego.

– W dobrej sytuacji są ci, którzy mogą zaoferować bankowi dodatkowe zabezpieczenia, ale inne niż nieruchomość rolna. Dla pozostałych pozostaje nadzieja na złagodzenie stanowiska banków oraz zapowiadane już zmiany legislacyjne – mówi prawnik.

———————————————————————————————————-

Tłumacząc na ludzki język:

Do tej pory to co robi nowa władza było dla mnie neutralne. Może dla wielu wydawać się źle a dla innych dobrze. Wydawałoby się że to co robią to mnie to nie dotyczy i niech się kłócą, klnął, robią sobie cyrk z trybunału, podpisywanie ustaw w nocy i uchwalanie popierdółek za plecami. Ale……………..są frankowicze których nie lubią ci co mają kreydyty w złotówkach a są tacy którzy ich żałują. Jest ich w skali społeczeństwa naprawdę niewielu a tak naprawdę najwięcej frankowiczów jest w polityce. Politycy nie walczą dla frankowiczów, oni walczą tak naprawdę dla siebie i najgorsze jest to że są to tumany które nie biorą pod uwagę czynników ubocznych ruchów jakie stosują pod siebie.

Dowód ????????????

Proszę bardzo.
Uparli się na ziemię którą ponoć wykupują cudzoziemcy, a efekt jest taki.
Uchwalili i podpisali że jeżeli ktoś kupił lub postawił dom 5 lat temu na działce która w zapisie ksiąg wieczystych ma adnotacje że część działki lub cała ziemia na której stoi dom jest gruntem ornym jakiejś tam nawet słabej klasy ( założenie że ziemia na której jest działka jest odrolniona ) a gmina i plan zagospodarowania pozwala na budowę.
Obywatel kupując taki dom i biorąc kredyt hipoteczny w banku, otrzymał go na np. 25 lat. Minęło powiedzmy 10 lat, to 15 lat musi jeszcze spłacać. A tu do towarzysza przychodzi pismo z banku z informacją że z powodu zapisu w księdze wieczystej jest klasa ziemi ornej to owa ziemia spadła na wartości i bank musi urealnić kredyt zwiększając procent a jednocześnie miesięczną ratę. I nie jest to wcale mało.
Każdy kto jest w takiej sytuacji musi zmienić zapis klasyfikacji ziemi z ornej na klasę PB. Może zrobić to tylko geodeta robiąc nowy operat i zgłaszając dokumenty do odpowiedniego starostwa.
Mając nadzieję że otrzyma zgodę i dalszą związaną z tą sytuacją nie będzie musiał płacić większych rat.

Rząd pisu zafundował społeczeństwu kolejnych „frankowiczów”

Problem jest okrągły bo jeżeli ktoś chce budować sobie domek bo ma działkę budowlaną a w księdze wieczystej jest zapis o gruntach ornych to nie dostanie kredytu pod hipotekę. Dlaczego ???
Bo klasyfikację ziemi można zmienić dopiero jak stoi budynek.
To na budowę kasy nie dostanie jak nie ma odpowiedniego zabezpieczenia dla banku. No a wieeeeelu innych będzie płacić jak frankowicze.

Jeżeli nie zmienisz tego zapisu w księdze wieczystej to tę ziemię lub ten dom będziesz mógł sprzedać albo rolnikowi albo kościołowi

Pytania ????????????????

Na koniec powiem tyle że na wiejskiej pisuary chcieli błysnąć swoja opieką nad polską ziemią a tak naprawdę kopneli w dupę wielu polaków. Co poprzez to widać jak niekompetentni „fachowcy” działając pod wpływem emocji chwili i głupawego chciejstwa wielu polakom zrobili do tyłu.
Ile jeszcze wytrzymamy te dobre zmiany ?????????

.

.

18sierpien2016

.

.

Ostatnio mało piszę, wiem, coraz mniej ludzi tu zagląda, wiem. Usprawiedliwienie ??? Tylko takie że mam sporo na głowie i sporo problemów których nie chcę tu umieszczać i zaprzątać  Wasze głowy moimi zmartwieniami.
Ale jak to kiedyś ktoś powiedział „czasami człowiek musi bo inaczej się udusi”.

Ponieważ jako chory i walczący o leczenie człowiek, uważam że mam prawo wypowiedzieć się na temat gorący czyli choroby byłego rzecznika. Mylnie napisałem  „posła”, on nigdy nie był posłem.
Dla każdego byłaby to wielka tragedia, zachorował człowiek a choroba ta jest najniebezpieczniejsza, bo szybka i nie do wyjścia. Niestety.
Jest mi z tego powodu bardzo smutno, rozumiem Kalitę w 100%. Tragedia, po prostu tragedia.

Ale jest w tej całej sytuacji drugie dno.
Drugie a mianowicie dostęp do leczenia. I nie koniecznie chodzi tu stricte o maryśkę. Chodzi tu o refundację i dostęp do pewnych leków.
Pan Kalita jako bardzo wpływowy człowiek SLD miał i czas i prawo i obowiązek zająć się takimi sprawami jak cała jego organizacja służbą zdrowia i dostępem do lekarstw. Jakoś przez tyle lat nie obchodziło to ani pana Kality ani organizację SLD.
Ja zawsze mówiłem i pytałem, kto i na co musi jeszcze zachorować żeby coś w tym temacie zmienić ??.

No cóż, dzisiaj w Polsat2 słuchałem rozmowy z posłem z Kukiz15 który opowiadał co i jak się robi w rządzie na temat dostępu do maryśki. Żenada.
I trzeba sobie zadać pytanie, dlaczego tak się dzieję ???

W owym programie został przytoczony przykład gdzie „znany, wpływowy” poseł zadzwonił do szefa firmy farmaceutycznej o sprowadzenie w systemie importu docelowego leku dla mamusi. Owy szef odpowiedział mu : przecież zabroniliście refundacji tego leku, na co poseł – „no ja wiem ale to dla mamusi”. Pytania ????????
Wystarczy zobaczyć w ciągu dnia co jest reklamowane ??? Nami rządzi świat paraleków, pastylek i innych gówien. Rząd nic nie zmieni bo marihuana nie ma właściciela i nie wiadomo kto ma tu zarabiać. Dlatego też wielu firmom farmaceutycznym nie jest na rękę wprowadzać konkurencyjnego leku,  który leczyłby choroby a nie ich specyfiki które się sprzedają a nie leczą.
Reasumując – Pan Kalita jest kolejnym przykładem łamiącym paradygmat mówiący że  „to mnie nie dotyczy” to jest tylko kwestią czasu i przypadku.

Przykład Pana Kality pokazuje tylko ich arogancję i cwaniackie zachowania polityczne.

Zadaje kolejny raz pytanie – Kto musi z nich jeszcze zachorować żeby sie coś zmieniło ????

Naszelnik państwa ????????????

.

.

2016-08-27_135033

.

.

Myślałem że dzień Święto Lotnictwa Polskiego to będzie dzień jak sama nazwa wskazuje święto naszego lotnictwa.
Jakieś pokazy, ciekawe wypowiedzi lub wspomnienia lotnicze.
Niestety, w Krzesinach Macierewicz wykorzystał ponownie armie i okazje święta lotniczego do tragedii smoleńskiej i całej otoczki z tym związanej.
Ale po kolei.
Wiadomym jest że w wojsku są ludzie którzy są za PiS i przeciwko PiS. Tak samo z innymi opcjami politycznymi. Żołnierz to tylko człowiek uzależniony w większości przypadków od innego człowieka.
W wielu przypadkach wielu oficerów patrzy na to z politowaniem ale nikt nie może się ani wypowiedzieć ani tym bardziej stanąć po nie tej stronie co władza. Tak suma sumarum to nikt nie ma prawa nic powiedzieć.
Tylko morda w kubeł i do szeregu krzyczeć do aptekarza „panie ministrze”. Po tym incydencie widać jak armia jest obsrana po pachy.
Macierewicz obrał sposób urabiania armii pieniędzmi a przy tym każe robić dokładnie co chce. Jak się nie podoba to do widzenia, jak w każdej cywilnej korporacji.
Dlatego nie mam kompletnie nic do ludzi z wojska bo w 100% rozumiem ich strach.
Póki jesteście w wojsku zbierajcie kasę bo później w cywilu i w razie choroby nikt Wam nie pomoże. A już na pewno nie Macierewicz z armią.
Dlatego po dzisiejszym święcie stwierdziłem że medal który dostałem za zasługi w służbie ojczyzny – oddaje do MON.
Po wielokrotnych odmowach pomocy uważam że nic dla nich nie znaczę a tym samym nie zasługuję na taki medal.
Myślałem że Misiewicza jakoś zdzierże ale po Krzesinach poległem.

Przygotowany do wysyłki

291218_228485480552601_913457392_o

.

.

wrzesien_2016

.

.

8wrzesien2016

.

.

Taki byle jaki chory jak ja czy inny esemowiec mówi o pomocy i prosi o nią. Hmmm to tak naprawdę większość ulituje się na chorym mówiąc „oj tak, szkoda tego człowieka”.
Ale największymi bohaterami „naszych chorób” są Ci którzy całe nasze życie są przy nas w chorobie muszą na nas patrzeć, widzieć jak się stajemy niepełnosprawni, niedołężni, jak się przewracamy, niejednokrotnie to oni muszą nam pomóc wstać. To są nasi bliscy, żony, mężowie, nasza rodzina choć nie tylko. To tak naprawdę im jest bardziej potrzebna pomoc niż choremu który i tak nie podniesie walizki i nie może jej włożyć do samochodu. Co z tego że mogę jeździć samochodem jak i tak bez pomocy syna nie zmienię już głupiego koła na drodze. To właśnie takim ludziom należy się szacunek i pomoc. Takim przykładem człowieka bez którego ja już nie dałbym sobie rady jest moja żona i najbliższa rodzina. 90% chorych jest w takiej sytuacji, nie tylko ja.

I całkiem przez przypadek trafiłem na wypowiedź Pani Izy Czarneckiej na Forum w Krynicy. Mnie to poruszyło a Was  ???

forum

.

.

listopad_2016

.

.

11_list_2016

.

.

20161

.

.

27listop2016

.

.

Już za chwilkę grudzień, cieszycie się ?????

Bo ja tak 🙂

Dlaczego ????

Może później 😉

.

.

grudzien2016

.

.

6grudzien2016

.

.

Zgodnie z naszą tradycją. Co prawda czystko jednostronnie męsko ale tak naprawdę dla wszystkich.
Teraz miło bo planuje trochę goryczy w następnym wpisie 😉

 

mikolaje_

.

.

.

.

Wśród wielu rad które piszą mi w mailach i na FB chciałbym uświadomić że lekarze w wielu przypadkach albo się mylą w wynikach lub w diagnozie albo po prostu boja się lub wolą zignorować pewne diagnozy. Przecież wystarczy zlecić kilka badań aby wykluczyć np. boleriozę, nerwicę czy inne podobne do efekty SM.
Ale trzeba być lekarzem a nie przedsiębiorcą medycznym.

.

.

.

.

Chciałbym poznać tego geniusza który wymyślił i wsadził w kalendarz taki dzień jak również tych mędrców którzy zmieniają rozkład jazdy pociągów komplikując ludziom życie z dnia na dzień.

.

.

.

.

.

.

To pociągnę dalej temat absurdalnych nazw dni i rozumiem że 13 grudnia jest tak nazwany w związku ze zniknięciem teleranka 🙂

A może zasadne byłoby nazwać ten dzień „Dniem wprowadzenia stanu wojennego” a nie jakiś absurdalny i to jeszcze „światowy” dzień telewizji dla dzieci. To też jakiś geniusz ustanowił 🙁

No ale nie o to nie o to 😉

Tak sobie pomyślałem że po pobycie szpitalnym w Radomiu napisze o pewnej sytuacji. Nigdy wcześniej z taką sytuacją się w mojej karierze szpitalnej nie spotkałem.
Otóż leżał na sali taki starszy pan, nie bardzo mógł chodzić i nie wiem dokładnie co mu było. Ale to co mnie ujęło to że codziennie przychodzili do niego, żona i bracia (było ich dwóch bo podobni jak bliźniacy) pomagali mu we wszystkim przez cały pobyt. Pewnie mieszkali gdzieś blisko ale byłem pełny podziwu dla tych ludzi.

Dlaczego o tym piszę ?????

Bo pewnie przeczyta to moja siostra która mieszka w Polsce i od kilku lat do mnie nie zadzwoniła 🙁
W sumie po co skoro czyta i wie że żyję. Teraz już nie musisz bo nie odbiorę.

Nie żale się tylko mam nadzieję że w końcu coś do niej dotrze, chociaż trochę w to wątpię.

I tak na koniec, żebym ja chociaż wiedział o co Ci chodzi ?????

„Wesołych świąt” dla Latyczowa.

.

.

.

.

To tyle co mam do powiedzenia do świąt

 

.

.

.

.

Jak co roku tradycyjnie 🙂

 

 

.

.

.

.

.

.

.

 

Comments are closed.